*post planowany*
Hej ;) Pozdrawiam z cieplutkiej plaży ! Uwielbiam morze :>
Dziś przepis na szybki deser z kiwi, jogurtu greckiego i płatków owsianych. Nie musicie się obawiać płatków, ja w ogóle ich nie czułam (nienawidzę ich normalnie, a tu były OK).
Blendujemy/miksujemy 3 kiwi. Na dno szklanki wsypujemy trochę płatków na to dajemy łyżkę jogurtu i 2 łyżki musu z kiwi. I tak dalej w kółko. Na wierzchu można położyć kilka płatków migdałów dla ozdoby. Jest to bardzo sycące więc pasuje zarówno na śniadanie jak i na deser ;) Tak wyglądał moje danie :
Jak wypróbujecie koniecznie napiszcie, czy wam smakowało. Smacznego :D
Translate my blog :)
czwartek, 11 lipca 2013
sobota, 6 lipca 2013
Zakupy !
Witajcie ;) Strasznie przepraszam, że tyle się nie odzywałam, ale miałam kłopoty rodzinne. Jutro w nocy wyjeżdżam na 8 dni do Krynicy Morskiej, więc może post się pojawi automatycznie, ale nie wiem czy uda mi się to ustawić, bo ja w tym nie jestem obeznana :D Dziś byłam na zakupach, oto co kupiłam na przecenach :
Szorty House, za 39.99zł z 69.99zł.
Spodnie do kolan, New look, za 35.99zł z 69.99zł.
Tenisówki, New Yorker za 39.99zł

Szorty House, za 39.99zł z 69.99zł.
Spodnie do kolan, New look, za 35.99zł z 69.99zł.
Tenisówki, New Yorker za 39.99zł
Koszulka House, za 19.99zł z 34,99 zł.
Koszulka New Yorker, za 19.99zł z 39,95zł
Strój, House za 29.99zł z chyba 59.99zł
Koszula H&M za 30 zł z 39.99zł (nie dla mnie, na prezent :)
W sumie wydałam około 215 zł. Jestem zadowolona z zakupów :P A wy wybraliście się już na zakupy wyprzedażowe ? ;) Mam nadzieje, że będzie ładna pogoda nad morzem ^^
środa, 19 czerwca 2013
Olejek rycynowy na rzęsy.
Wreszcie koniec roku ! Dziś poprawiłam ostatnią ocenę i już mogę praktycznie nic nie robić :D
Używałyście kiedyś olejku rycynowego na rzęsy lub brwi ? Ja tylko na rzęsy ale po tygodniu widziałam różnicę. Stały się gęstsze, dłuższe, mocniejsze. Przyciemnienia nie zauważyłam, ale może dlatego, że już mam bardzo ciemne.
Olejek można kupić w aptece, mała buteleczka kosztuje koło 3zł, a duża około 7 zł. Konsystencja jest bardzo gęsta jednak da się go nałożyć
Najlepiej nakładać go wieczorem szczoteczką od tuszu (poprzednio dokładnie umytą :) lub qiutipsem (nie wiem jak to sie pisze :D) . Należy uważać żeby olejek nie dostał się do oczu, i żeby nie nałożyć go za dużo, bo rano ciężko będzie otworzyć oczy :P Stosujemy go tydzień, potem tydzień przerwy i tak w kółko . Być może na efekty będziecie musieli poczekać trochę dłużej niż ja. Jeśli pieką was oczy mimo że olejek się do nich nie dostał to lepiej nie stosujcie tej metody :)
Używałyście kiedyś olejku rycynowego na rzęsy lub brwi ? Ja tylko na rzęsy ale po tygodniu widziałam różnicę. Stały się gęstsze, dłuższe, mocniejsze. Przyciemnienia nie zauważyłam, ale może dlatego, że już mam bardzo ciemne.
Olejek można kupić w aptece, mała buteleczka kosztuje koło 3zł, a duża około 7 zł. Konsystencja jest bardzo gęsta jednak da się go nałożyć
Najlepiej nakładać go wieczorem szczoteczką od tuszu (poprzednio dokładnie umytą :) lub qiutipsem (nie wiem jak to sie pisze :D) . Należy uważać żeby olejek nie dostał się do oczu, i żeby nie nałożyć go za dużo, bo rano ciężko będzie otworzyć oczy :P Stosujemy go tydzień, potem tydzień przerwy i tak w kółko . Być może na efekty będziecie musieli poczekać trochę dłużej niż ja. Jeśli pieką was oczy mimo że olejek się do nich nie dostał to lepiej nie stosujcie tej metody :)
piątek, 14 czerwca 2013
Pyszna i szybka pizza z patelni !
Robiliście kiedyś pizze z patelni ? Jeśli nie musicie spróbować. Robi się ją naprawde bardzo szybko i łatwo.
Przepis:
200g mąki
50g masła
1 jajko
1/2 łyżeczki proszku
1/2 lyżeczki soli
1 i 1/2 łyżki wody
Wsypujemy suche składniki do miski, dodajemy masło i 'zagniatamy' . Wystarczy chwilkę, aż masło wymiesza się z mąką. Potem dodajemy jajko i wodę i dalej mieszamy. Dla mnie zawsze jest za mało mąki, więc dosypuje aż ciasto będzie dało się rozwałkować. Potem wałkujemy i kładziemy na rozgrzaną patelnię z odrobiną oleju. Smażymy na małym ogniu, pod przykrywką, aż spód będzie brązowo-złoty i obracamy. Smarujemy ketchupem/sosem, posypujemy startym serem, i dodajemy wszystko co chcemy. Potem znowu przykrywamy i dusimy.
Przepis:
200g mąki
50g masła
1 jajko
1/2 łyżeczki proszku
1/2 lyżeczki soli
1 i 1/2 łyżki wody
Wsypujemy suche składniki do miski, dodajemy masło i 'zagniatamy' . Wystarczy chwilkę, aż masło wymiesza się z mąką. Potem dodajemy jajko i wodę i dalej mieszamy. Dla mnie zawsze jest za mało mąki, więc dosypuje aż ciasto będzie dało się rozwałkować. Potem wałkujemy i kładziemy na rozgrzaną patelnię z odrobiną oleju. Smażymy na małym ogniu, pod przykrywką, aż spód będzie brązowo-złoty i obracamy. Smarujemy ketchupem/sosem, posypujemy startym serem, i dodajemy wszystko co chcemy. Potem znowu przykrywamy i dusimy.
Tak wygląda moja, wiem że nie zachęcająco, ale nie miałam co na nią włożyć :D Mówie Wam jest pyszna ^^
Smacznego :)
sobota, 8 czerwca 2013
Alantandermoline - krem do rąk .
Już niedługo wakacje ! Ale się cieszę :D Moi nauczyciele powariowali z tymi sprawdzianami, przyszły tydzień będzie najgorszy w całym roku :/ No ale niedługo wakacje ! :) Dziś zrecenzuję krem ochronny półtłusty z witaminami A+E .
Od producenta:
Alantandermoline to kosmetyk do codziennej pielęgnacji skóry niemowląt, dzieci i dorosłych.
Chroni przed wiatrem i chłodem.
Kosmetyk polecany do pielęgnacji całego ciała, szczególnie do skóry: twarzy, dłoni, łokci i stóp.
Idealnie natłuszcza i nawilża.
Ma fajną konsystencję i jest dosyć wydajny. Tyle kremu ile mam na ręce na zdjęciu, wystarcza do posmarowania rąk. Kosztuje koło 10 zł za 50g. Ja zapłaciłam 9.70 :D Ja kupowałam w aptece, nie wiem czy jest dostępny w drogeriach, ale chyba nie. Wiem, że jest też z tej serii krem do twarzy. Próbowałam użyć tego do twarzy, jednak skóra strasznie się po nim świeciła. Jest przebadany dermatologicznie, polecany przez instytut matki i dziecka, nie zawiera kompozycji zapachowych i barwników. Nie jest perfumowany, ale ja coś czuje ;p Zapach jest delikatny taki pudrowy. Nie powinien nikomu przeszkadzać :) Świetnie nawilża dłonie i łokcie, to najlepszy krem jaki miałam. Ostatnio miałam spękaną skórę na opuszkach palców, nie wiadomo od czego, nic mi nie pomagało. Aż znalazłam ten właśnie krem, po 2 dniach, wszystko zeszło :) Nie stosuje go codziennie tylko gdy czuję, że mam suche dłonie. Gdy już naprawdę, mam okropne ręce, najczęściej zimą, stosuję moją ulubioną mieszankę kremów, ale o tym napiszę kiedy indziej.^^ Na pewno kupie go jeszcze raz. :)
wtorek, 4 czerwca 2013
Mięta dobra na wszystko !
Bardzo lubię wszystko co miętowe.
Robię sobie w domu wodę miętową, dodaje listki do herbaty. Ostatnio
przeczytałam, że mięta jest bardzo zdrowa i postanowiłam spróbować wykorzystać
mięte w pielęgnacji włosów.
Ziele zawiera mentol, kwas
askorbinowy, karoten, rutynę, apideninę, betaninę, kwas oleinowy, witaminy A i C, żelazo,
wapń, potas i magnez.
Mięta sprawdzi się przy włosach przetłuszczających, z łupieżem a
także suchych i łamliwych. Ziele odżywia skórę głowy oraz łagodzi stany
zapalne.
Płukanka
zalecana jest dla osób z ciemnymi włosami, ponieważ jasne może przyciemnić
(albo zabarwić lekko na zielono ;o) ale nie zawsze, czytałam wpis o płukance
miętowej u dziewczyny która ma blond włosy i nic jej się nie stało :)
Jak
przygotować płukankę ?
Ponieważ
w moim ogrodzie mięta po pas ja użyłam świeżej , jeśli jednak takiej nie macie
możecie użyć suszonej albo kupić mięte suszoną w aptece/sklepie . Mięte
dokładnie umyłam, włożyłam do miski, trochę ją 'pogniotłam' aby wydobyć sok i
zalałam wrzątkiem. Przykryłam i odczekałam 30 min. Po tym czasie odcedziłam, i
dolałam trochę wody. Pamiętajcie że płukanka nie może być ciepła. Wszystkie
składniki brałam na oko, mięty miałam z 7 łodyg z listkami, a wody nalałam do
3/4 miski.
Po umyciu
głowy, nałożyłam odżywkę. Ja użyłam akurat takiej :
ale może być dowolna, z delikatnym składem.
Następnie polałam
włosy tą płukanką. Nie zmywałam już wodą. Gdy włosy schły miałam mieszane
uczucia, po jakimś czasie wydawały mi się takie posklejane i dziwne. No ale,
raz się żyje. Gdy wyschły byłam zachwycona ! Były świeższe niż po zwykłym
myciu, nawilżone, uniesione od nasady i wygładzone - nie puszyły się !! :) Mi
chodziło głównie o to by zmniejszyć przetłuszczenia głowy - udało mi się.
Zwykle już drugiego dnia mam nieświeże włosy a po tej płukance zauważyłam dużą
różnicę. Wiem, że jeśli będę ją stosowała regularnie to mi pomoże. W dodatku w
łazience pięknie pachnie, a ja uwielbiam zapach mięty. Niestety na włosach się
nie utrzymuje :( Z czystym sumieniem polecam ją wszystkim, zakochałam się w
niej :D
Nie wiem czemu kawałek tekstu jest taki duży, nie da się zmienić :(
niedziela, 2 czerwca 2013
Początek
Witajcie na moim blogu :) Jak już pisałam w opisie, uwielbiam dbać o moje włosy, testować kosmtyki, robić zdjęcia, piec i przerabiać ubrania. Mam nadzieję, że mój blog się wam spodoba. Z góry przepraszam za wszystkie niedopatrzenia na blogu, brak nagłówki, itp. ale jestem nowa na blogspocie i dopiero powoli to ogarniam :D
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
