Translate my blog :)

środa, 19 czerwca 2013

Olejek rycynowy na rzęsy.

 Wreszcie koniec roku ! Dziś poprawiłam ostatnią ocenę i już mogę praktycznie nic nie robić :D

Używałyście kiedyś olejku rycynowego na rzęsy lub brwi ? Ja tylko na rzęsy ale po tygodniu widziałam różnicę. Stały się gęstsze, dłuższe, mocniejsze. Przyciemnienia nie zauważyłam, ale może dlatego, że już mam bardzo ciemne.

Olejek można kupić w aptece, mała buteleczka kosztuje koło 3zł, a duża około 7 zł. Konsystencja jest bardzo gęsta jednak da się go nałożyć

Najlepiej nakładać go wieczorem szczoteczką od tuszu (poprzednio dokładnie umytą :) lub qiutipsem (nie wiem jak to sie pisze :D) . Należy uważać żeby olejek nie dostał się do oczu, i żeby nie nałożyć go za dużo, bo rano ciężko będzie otworzyć oczy :P Stosujemy go tydzień, potem tydzień przerwy i tak w kółko . Być może na efekty będziecie musieli poczekać trochę dłużej niż ja. Jeśli pieką was oczy mimo że olejek się do nich nie dostał to lepiej nie stosujcie tej metody :)

piątek, 14 czerwca 2013

Pyszna i szybka pizza z patelni !

Robiliście kiedyś pizze z patelni ? Jeśli nie musicie spróbować. Robi się ją naprawde bardzo szybko i łatwo.

Przepis:
200g mąki
50g masła
1 jajko
1/2 łyżeczki proszku
1/2 lyżeczki soli
1 i 1/2 łyżki wody

Wsypujemy suche składniki do miski, dodajemy masło i 'zagniatamy' . Wystarczy chwilkę, aż masło wymiesza się z mąką. Potem dodajemy jajko i wodę i dalej mieszamy. Dla mnie zawsze jest za mało mąki, więc dosypuje aż ciasto będzie dało się rozwałkować. Potem wałkujemy i kładziemy na rozgrzaną patelnię z odrobiną oleju. Smażymy na małym ogniu, pod przykrywką, aż spód będzie brązowo-złoty i obracamy. Smarujemy ketchupem/sosem, posypujemy startym serem, i dodajemy wszystko co chcemy. Potem znowu przykrywamy i dusimy.



Tak wygląda moja, wiem że nie zachęcająco, ale nie miałam co na nią włożyć :D Mówie Wam jest  pyszna ^^
Smacznego :)

sobota, 8 czerwca 2013

Alantandermoline - krem do rąk .



Już niedługo wakacje ! Ale się cieszę :D Moi nauczyciele powariowali z tymi sprawdzianami, przyszły tydzień będzie najgorszy w całym roku :/ No ale niedługo wakacje ! :) Dziś zrecenzuję krem ochronny półtłusty z witaminami A+E .

Od producenta:
Alantandermoline to kosmetyk do codziennej pielęgnacji skóry niemowląt, dzieci i dorosłych.
Chroni przed wiatrem i chłodem.
Kosmetyk polecany do pielęgnacji całego ciała, szczególnie do skóry: twarzy, dłoni, łokci i stóp.
Idealnie natłuszcza i nawilża.


Ma fajną konsystencję i jest dosyć wydajny. Tyle kremu ile mam na ręce na zdjęciu, wystarcza do posmarowania rąk. Kosztuje koło 10 zł za 50g. Ja zapłaciłam 9.70 :D Ja kupowałam w aptece, nie wiem czy  jest dostępny w drogeriach, ale chyba nie. Wiem, że jest  też z tej serii krem do twarzy. Próbowałam użyć tego do twarzy, jednak skóra strasznie się po nim świeciła. Jest przebadany dermatologicznie, polecany przez instytut matki i dziecka, nie zawiera kompozycji zapachowych i barwników. Nie jest perfumowany, ale ja coś czuje ;p Zapach jest delikatny taki pudrowy. Nie powinien nikomu przeszkadzać :) Świetnie nawilża dłonie i łokcie, to najlepszy krem jaki miałam. Ostatnio miałam spękaną skórę na opuszkach palców, nie wiadomo od czego, nic mi nie pomagało. Aż znalazłam ten właśnie krem, po 2 dniach, wszystko zeszło :) Nie stosuje go codziennie tylko gdy czuję, że mam suche dłonie. Gdy już naprawdę, mam okropne ręce, najczęściej zimą, stosuję moją ulubioną mieszankę kremów, ale o tym napiszę kiedy indziej.^^ Na pewno kupie go jeszcze raz. :)

wtorek, 4 czerwca 2013

Mięta dobra na wszystko !

Bardzo lubię wszystko co miętowe. Robię sobie w domu wodę miętową, dodaje listki do herbaty. Ostatnio przeczytałam, że mięta jest bardzo zdrowa i postanowiłam spróbować wykorzystać mięte w pielęgnacji włosów.
 Ziele zawiera mentol, kwas askorbinowy, karoten, rutynę, apideninę, betaninę, kwas oleinowy, witaminy A i C, żelazo, wapń, potas i magnez. 

Mięta sprawdzi się przy włosach przetłuszczających, z łupieżem a także suchych i łamliwych. Ziele odżywia skórę głowy oraz łagodzi stany zapalne.

Płukanka zalecana jest dla osób z ciemnymi włosami, ponieważ jasne może przyciemnić (albo zabarwić lekko na zielono ;o) ale nie zawsze, czytałam wpis o płukance miętowej u dziewczyny która ma blond włosy i nic jej się nie stało :)

Jak przygotować płukankę ?

Ponieważ w moim ogrodzie mięta po pas ja użyłam świeżej , jeśli jednak takiej nie macie możecie użyć suszonej albo kupić mięte suszoną w aptece/sklepie . Mięte dokładnie umyłam, włożyłam do miski, trochę ją 'pogniotłam' aby wydobyć sok i zalałam wrzątkiem. Przykryłam i odczekałam 30 min. Po tym czasie odcedziłam, i dolałam trochę wody. Pamiętajcie że płukanka nie może być ciepła. Wszystkie składniki brałam na oko, mięty miałam z 7 łodyg z listkami, a wody nalałam do 3/4 miski.

Po umyciu głowy, nałożyłam odżywkę. Ja użyłam akurat takiej :
ale może być dowolna, z delikatnym składem.
Następnie polałam włosy tą płukanką. Nie zmywałam już wodą. Gdy włosy schły miałam mieszane uczucia, po jakimś czasie wydawały mi się takie posklejane i dziwne. No ale, raz się żyje. Gdy wyschły byłam zachwycona ! Były świeższe niż po zwykłym myciu, nawilżone, uniesione od nasady i wygładzone - nie puszyły się !! :) Mi chodziło głównie o to by zmniejszyć przetłuszczenia głowy - udało mi się. Zwykle już drugiego dnia mam nieświeże włosy a po tej płukance zauważyłam dużą różnicę. Wiem, że jeśli będę ją stosowała regularnie to mi pomoże. W dodatku w łazience pięknie pachnie, a ja uwielbiam zapach mięty. Niestety na włosach się nie utrzymuje :( Z czystym sumieniem polecam ją wszystkim, zakochałam się w niej :D


Nie wiem czemu kawałek tekstu jest taki duży, nie da się zmienić :(

niedziela, 2 czerwca 2013

Początek

Witajcie na moim blogu :) Jak już pisałam w opisie, uwielbiam dbać o moje włosy, testować kosmtyki, robić zdjęcia, piec i przerabiać ubrania. Mam nadzieję, że mój blog się wam spodoba. Z góry przepraszam za wszystkie niedopatrzenia na blogu, brak nagłówki, itp. ale jestem nowa na blogspocie i dopiero powoli to ogarniam :D